Akta historyczne

Nussdorf / TOS / GZNS

Obóz, zakłady i teren, który nigdy nie przestał mówić

Ułożyłem materiały z gkep.pl w jedną, czytelną opowieść. Poniżej są wszystkie zdjęcia z artykułów o Nussdorfie i TOS/GZNS, rozpisane tam, gdzie najlepiej pracują z tekstem: przy mapach, relacjach, ruinach i śladach badań terenowych.

Archiwum główne

Punkt wyjścia: dwa schrony, dawny obóz i zakłady, które przykryły jego układ.

Schrony przy ulicy Morskiej na skarpie
Materiał otwierający z archiwum GKEP: skarpa i zachowane schrony przy ul. Morskiej.

Historia tego miejsca biegnie trzema warstwami. Najpierw był obóz pracy Deutsche Werke Kiel – Werftarbeiterlager Gotenhafen – Grabau, później powojenne zakłady TOS/GZNS, a dziś zostały po nich przede wszystkim schrony, relikty infrastruktury i opowieści zbierane przez GKEP.

Nussdorf / topografia

Lotnicze rozpoznanie pokazuje, jak duży był obóz i jak mocno zmienił się teren.

Zdjęcie lotnicze obozu Nussdorf
Zdjęcie lotnicze wykonane przez aliancki samolot zwiadowczy w 1944 roku.
Współczesny układ ulic względem obozu
Współczesny układ ulic względem dawnych zabudowań obozu.
Obóz Nussdorf około 1942 roku
Obóz Nussdorf około 1942 roku z widoczną osią obecnej ul. Morskiej.

W 1941 roku na terenie Leszczynek Niemcy założyli obóz pracy Deutsche Werke Kiel – Werftarbeiterlager Gotenhafen – Grabau. Granice biegły wzdłuż obecnych ulic Morskiej, Orlicz-Dreszera, Ściegiennego i Działdowskiej. To właśnie ta skala tłumaczy, dlaczego opowieści o tunelach i ukrytej infrastrukturze wracają tu do dziś.

W obozie przebywali jeńcy i więźniowie różnych narodowości, zmuszani do ciężkich prac przy budowie i wyposażaniu okrętów. Zdjęcia lotnicze, archiwalne plany i dzisiejszy układ ulic pozwalają zszyć dawny krajobraz z obecnym miastem niemal punkt po punkcie.

Nussdorf / ludzie

Obóz to nie tylko plan terenu. To też uchodźcy, komenda i ślady codzienności.

W drugiej połowie 1944 roku do Gdyni zaczęli napływać niemieccy i estońscy uchodźcy z terenów państw nadbałtyckich. Część trafiła do Nussdorfu. Mieszkali w specjalnie przebudowanych barakach, lepiej wyposażonych niż te przeznaczone dla więźniów.

W tym samym czasie w obozie funkcjonowała rozbudowana administracja, a korespondencja więźniów była cenzurowana i ograniczana do krótkich, „pozytywnych” wiadomości. Pod koniec wojny pojawili się też jeńcy włoscy uznani za zdrajców III Rzeszy.

TOS / GZNS

Po wojnie dawny teren obozu staje się zapleczem Technicznej Obsługi Samochodów.

Schrony i teren dawnego TOS/GZNS
Warstwa przejściowa: schrony pozostają, ale nad nimi zmienia się cały teren.

Po likwidacji obozu teren długo pozostawał niezagospodarowany. W 1952 roku zapadła decyzja o ulokowaniu tu Technicznej Obsługi Samochodów Okręgu Gdańskiego. Później zakłady przemianowano na Gdańskie Zakłady Naprawy Samochodów.

Budowa zakładów zmieniła poziomy gruntu, przykryła wiele reliktów i zamknęła część podziemi pod nową przemysłową skarpą. To wtedy dawne ślady obozu zaczęły znikać z powierzchni, ale nie z pamięci miejsca.

Rozbiórka i badania

Po zniknięciu hal wróciły fundamenty, włazy, studnie i pytania o to, co nadal jest pod ziemią.

Kiedy zakłady zaczęły znikać, odsłoniły się resztki starszej infrastruktury: włazy, pomieszczenia, zbiorniki i studnie. To był moment, w którym teren przestał być tylko „byłymi zakładami”, a znów zaczął być archiwum zapisanym w warstwach gruntu.

GKEP dokumentowało te relikty przy użyciu pomiarów ręcznych, lasera i georadaru. Dzięki temu udało się zlokalizować pozostałości obiektów budowlanych oraz lepiej odczytać ukryty układ miejsca.